poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Rozdział 16

Ten taki dłuższy :) Czy lepiej, gdy są rzadziej, ale dłuższe czy krótsze, ale często?????
★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★

wtorek, 1 kwietnia 2014

Mała informacja + Rozdział 15 [ aktualizacja ]

Przepraszam, że wczoraj nie wstawiłam, ale ani sekundy nie było mnie w domu. Do 14 biegi, potem 2h na zjedzenie obiadu, przebranie się na mecz i dojście na zbiórkę. Jeszcze zostało mi dokończenie rozdziału, więc RACZEJ jutro wstawię. Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni, bo jest dłuższy niż poprzednie :)
PS. Wygraliśmy z Lechią 1-0 !!! :)
 ★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★
Tak myślę sobie, chyba wezmę przykład z takiej Val, Alby... zrobię wam warunek... Do 12 kwietnia (biegi i mecz ;3) nie wstawię następnego rozdziału, no chyba że będą przynajmniej 2 komentarze (tylko 1 od 1 osoby c'nie :)) pod tym postem. A tak na serio to nie mam zbytnio pomysłu, ale to z warunkiem jest całkiem ciekawe, więc czekam :) Na zachętę łapajcie rozdziała n.n :
★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★

piątek, 28 marca 2014

Rozdział 14

Odłożyłam telefon na biurko i zeszłam na dół do "przyjaciółki". Czy
ona naprawdę jest moją przyjaciółką? W końcu jeśli by nią była, nie knułaby niczego z wrogiem... Nie miałaby przede mną tajemnic... Ktoś kiedyś powiedział, że trzeba się uczyć na cudzych błędach. Powinnam go posłuchać? Szczerość. Szczerość i tylko szczerość. Tak by zrobiła prawdziwa przyjaciółka...

środa, 19 marca 2014

Rozdział 13

Skierowałyśmy się w stronę Studia, bardzo się ku temu opierałam, ale wiadomo, jak to jest - jak przyjaciółka coś postanowi, to tak musi być. Ledwo zdążyłyśmy przejść przez drzwi, a już spotkałyśmy Ludmiłę. Ona chyba nie ma pochamowań. Nie dość, że "wyrzuciła mnie" ze szkoły, to jeszcze jej mało i ciągle mnie poniża i krytykuje.

piątek, 14 marca 2014

Rozdział 12

Usiadłam na moich ulubionych schodkach przed domem. Powoli robiło się już ciemno. Po jakiś 20 minutach weszłam do środka. Na samym środku salonu stała walizka. To wszystko było strasznie dołujące.

Rozdział 11 część 2

Gdy już się zmęczyłyśmy uśmiechaniem i krzyczeniem, usiadłyśmy na kolorowych krzesła znajdujących się w korytarzu. Wciąż nie mogę uwierzyć, że będę tego częścią.
- Ohhh, co takie smutne? Nie dostałaś się? - podeszła do nas Ludmiła - No widzisz, trzeba było mnie słuchać ja się nigdy nie mylę!

środa, 12 marca 2014

Rozdział 11

Zerwałam się z łóżka i zeszłam po schodkach. Nie wiedziałam co robić. Weszłam do kuchni i sięgnęłam po patelnię do naleśników. Jeśli to włamywacz trzeba być ubezpieczonym. Stałam obok drzwi. Nagle się uchyliły. Serce podeszło mi do gardła.
Osoba za drzwiami krzyknęła. Tą osobą jednak była tylko Klaudia - właścicielka.
- Francesco co się dzieje?! I poco Ci ta patelnia?! - próbowała się uspokoić, ale jej nie wychodziło. Wystraszyłam ją na śmierć.